
 
nieudany egzemplarz jakże wspaniałego rocznika 81. ponoć troche poeta, troche fotograf. niektórzy twierdzą ze sie cofam w swoch fotkach, bo zaczałem od profesjonalnej syfry, a teraz powracam do analogów i to tych o coraz bardziej prymitywnych konstrukcjach. lubitel, rozpadający sie start, na horyzoncie pinholga i forma ponad treść. enjoy.

|